Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ABC kolorowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ABC kolorowania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 kwietnia 2014

Czerwony kwiatek

Zawsze podziwiam kwiatki, które dziewczyny potrafią wyczarować z papieru. Ja, z braku czasu,
 nie wykonuję kwiatków bo zawsze używam gotowców.
Ostatnio naszła mnie jednak ochota na stworzenie prostego kwiatka przy użyciu min. ProMarkerów.
I tak o to przygotowałam dla Was prosty kurs. Dla wielu z Was pewno nie będzie on żadną nowością ale mi stworzenie tego kwiatka dało wiele frajdy.
Co nam będzie potrzebne:
http://www.agateria.pl/sklep/pl/kwiaty/932-peonia-1.html

http://www.agateria.pl/sklep/pl/memento/996-tusz-memento-czarny-duzy.html
ProMarkery:
lipstick red
burgundy
Shale
 
I niezastąpiony papier Canson Illustrator
 
Stempelek odbiłam sobie trzy razy, ponieważ chcę stworzyć kwiatek warstwowy.
Kolejne warstwy będziemy wycinać dlatego też nie ma sensu kolorowanie dokładnie wszystkich warstw.
 
 Po wycięciu uzyskujemy taki efekt


Każdą warstwę podklejam tekturką z odzysku.
Odwrotną stronę poszczególnych warstw przejechałam grubą końcówka markera aby w końcowym rezultacie nigdzie nie przebłyskiwał mi biały kolor papieru.

Teraz sklejamy i otrzymujemy taki oto warstwowy kwiatek :)




Mam nadzieje ze ten krótki kursik się komuś przyda :)
pozdrawiam mONAmi

środa, 13 listopada 2013

Kolorowanie sukienki

Powracam dziś do Was z kolejnym kursem na kolorowanie sukienki 
a co za tym idzie - jak powstają fałdki na materiale.
Pracujemy dalej na naszej Łucji, której wcześniej pokolorowaliśmy skórę i włosy.

Zanim zaczniemy kolorować sukienkę musimy się zastanowić jak chcemy ułożyć materiał tak aby uzyskać załamania światła - inaczej mówiąc gdzie ma być ciemniej a gdzie jaśniej.
W tym miejscu odsyłam Was do zapoznania się z jakąkolwiek lekturą, która przedstawia jak odbija się światło, ponieważ to jest podstawowa wiedza przy kolorowaniu ubrań - należy pamiętać o tym z której strony pada światło, gdyż to daje nam właśnie te najjaśniejsze i najciemniejsze miejsca.

Do pokolorowania sukienki użyłam ProMarkerów w odcieniach czerwieni:

Lipstick red
Cardinal red
Burgundy
Shale

Oczywiście jeśli ktoś zaczyna przygodę z kolorowaniem nie potrzebuje aż tylu kolorów
 wystarczą tylko trzy np Lipstick Red, Berry Red, Cardinal Red.



Zatem przystępujemy do kolorowania.

Sam początek kolorowania jest najważniejszy, ponieważ w tym momencie wyznaczamy sobie :
- jak mają być ułożone fałdki,
- w których miejscach ma być najciemniej i najjaśniej.

Najjaśniejszym markerem - u nas jest to Lipstic Red - wyznaczamy nasze najciemniejsze
 miejsca które chcemy uzyskać na samym końcu.
 Oczywiście nie musimy bardzo się starać, żeby było to dokładnie pokolorowane - chodzi tylko o samo założenie gdzie ma być najciemniej.
Bierzemy kolejny marker - Berry Red.
W miejscach wcześniej wyznaczonych Markerem Lipstic Red pogłębiamy kolor
 kolorując w tych samych miejscach naszym Berry Red

Jak pamiętacie z poprzednich kursów teraz niwelujemy różnice w kolorze
 pierwszym markerem- Lipstic Red

Bierzemy kolejny Marker - Cardinal red. Postępujemy jak wcześniej czyli pogłębiamy kolor
 znów w tych samych miejscach tak aby uzyskać zadowalającą nas głębię.

Robimy znów to samo czyli niwelujemy powstałe różnice w kolorach za pomocą wcześniej użytych markerów w kolejności od najciemniejszego do najjaśniejszego - w naszym przypadku to najpierw Berry Red nastepnie Lipstick Red.

Kolej na kolejny Marker - Burgundy.
Zasada ta sama - pogłębiamy kolor .

Niwelujemy różnice kolorów kolejno: Cardinal Red, Berry Red, Lipstick Red.

Tak naprawdę moglibyśmy zakończyć kolorowanie uzupełniając białe miejsca najjaśniejszym kolorem ale jak pamiętacie z poprzednich kursów - kolory które w tym momencie wydają się Wam  bardzo intensywne za kilka godzin trochę "wyblakną" i nie będą aż tak mocne.
 Dlatego dodaję w tym momencie najciemniejszy odcień czerwieni - Shale.
Dodajemy go naprawdę niewiele, tylko tyle aby podkreślić głębie koloru.

Niwelujemy kolory wcześniej użytymi markerami a na sam koniec białe miejsca 
uzupełniamy najjaśniejszym kolorem - Lipstick Red.

I tak o to mamy pokolorowaną sukieneczkę :)



Mam nadzieję że choć trochę naświetliłam Wam jak powstają moje fałdki :D
Jeśli macie jakieś sugestie bądź pytania czy też propozycje 
co można by jeszcze pokolorować piszcie śmiało.

pozdrawiam mONAmi

wtorek, 29 października 2013

Kolorowanie stempli kredkami akwarelowymi - cz. 1

Witam, przygotowałam dziś dla Was kurs kolorowania stempli przy pomocy kredek akwarelowych.
Nie będzie to jednak kolorowanie tradycyjne z użyciem wody, lecz nieco inna technika, która mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu. Polecam ją początkującym jak również tym, którzy zmagają się z łagodnymi "przejściami" pomiędzy kolorem, czy różnego rodzaju cieniowaniem i nie są zadowoleni z efektów.


Co potrzebujemy?
- gładki, najlepiej biały papier dobrej jakości. Nie może to być tradycyjny papier akwarelowy z fakturą. Jeśli chcemy na początek jedynie spróbować swoich sił, możemy wykorzystać tylną (białą) stronę papieru do scrapbookingu.

 - ulubione kredki akwarelowe, ja używam kredek Koh-I-Noor i jestem z nich zadowolona.

- stempelek, który zamierzamy kolorować, tusz do odbicia stempelka. U mnie jest to śliczna Łucja, przyznajcie, że jest to wdzięczny model do kolorowania :-) Do odbicia, użyłam tuszu Memento - po kilku próbach z różnymi tuszami, okazało się, że tylko ten tusz nie rozmazuje się podczas tej techniki kolorowania.

- wiszery, czyli papierowe patyczki do rozcierania oraz bezwonny rozpuszczalnik (do kupienia w sklepie dla plastyków). W ostateczności może to być zwykła terpentyna, ale ostrzegam, że zapach jest mocny i trudny do zniesienia.

Odbijamy stempelek...

i zaczynamy kolorowanie. Ja rozpoczynam od kolorowania skory. W tym celu wybrałam najbardziej zbliżone odcieniem kredki z zestawu, który posiadam (jasny róż i pomarańcz), oraz jeden, nieco ciemniejszy kolor (brązowy) do zaznaczenia kontrastu.

Kolorowanie zaczynamy zawsze od nałożenia najjaśniejszego koloru/odcienia...

Na prawdę nie ma znaczenia, w jaki sposób będziecie kolorować kredką - specjalnie pokazuję na zdjęciu, że można to zrobić bardzo hmmmmm "artystycznie", czyli najzupełniej w świecie niespecjalnie dbając o równe nakładanie koloru...

Teraz moczymy wiszer w rozpuszczalniku i zaczynamy "rozcierać" nałożony kolor. Trudno jest opowiedzieć czy pokazać to na zdjęciach, ale kolor pięknie nam się rozprowadzi, nie pozostawiając żadnych "mazów". I to jest właśnie najfajniejsze w tej technice, że na prawdę uda się każdemu :-)
Po "roztarciu" (rozmyciu) jasnego koloru, pora na rumieniec, czyli troszkę różu tu i tam:-)

Nałożony róż ponownie rozcieramy wiszerem zanurzonym uprzednio w rozpuszczalniku,
po czym kolorujemy ciemniejsze akcenty. Zobaczcie, na prawdę nie ma znaczenia "staranność" kolorowania!


Wszystko pięknie "rozmywamy" wiszerem.

Pora na sukienkę :-)
Kolejność działania - dokładnie taka sama :-) Najpierw najjaśniejszy odcień zieleni,

rozcieranie wiszerem zamoczonym w rozpuszczalniku, ciemniejszy odcień zieleni...

Gdy kolor sukienki już nas "zadowala", pora na różowe dodatki :-)

Sposób kolorowania dokładnie taki sam :-) Identycznie kolorowałam włosy - używając tym razem ocieni szarości, brązów oraz czerni.

Pokolorowana Łucja prezentuje się tak :-) Mam nadzieję, że technika ta spodoba się Wam podobnie jak mnie i pochwalicie się Swoim kolorowaniem. Bardzo na to czekam!
Tymczasem pozdrawiam serdecznie,


czwartek, 10 października 2013

Kolorowanie włosów

Przygotowałam  dziś dla Was kurs kolorowania włosów ProMarkerami.
Jest wiele kombinacji kolorów odnośnie włosów.
 Oczywiście uzależniamy to czy chcemy mieć blondynkę, szatynkę, brunetkę itd.
Ja postanowiłam dziś przedstawić Wam Łucję jako szatynkę używając mojej ulubionej kombinacji kolorów:
caramel
umber


Zatem przystępujemy do dzieła.
Zaczynamy kolorowanie od markera sandstone. Dlaczego nie od satin? Ponieważ satin będzie 
naszą kropką nad "i", zresztą sami przekonanie się na końcu tego kursu.
Na samym początku kolorowania włosów musimy się zastanowić, w którym miejscu chcemy uzyskać najciemniejsze miejsca/załamanie się włosów.
Pamiętajcie - aby uzyskać najfajniejsze efekty  kolorowania włosów nie należy od razu pokrywać jednym kolorem (sandstone) całej powierzchni włosów, ponieważ nie uzyskamy zamierzonego efektu 3d.
Markerem sandstone zaznaczamy sobie  najciemniejsze miejsca,
 które w trakcie kolorowania będziemy pogłębiać. 
Pamiętacie zasadę z pierwszego mojego kursu - kierunki kolorowania?  
od krawędzi do wewnątrz stempla


Bierzemy marker caramel i pogłębiamy wcześniej zaznaczone miejsca

Markerem sandstone niwelujemy przejścia które powstały nam podczas nakładania kolorów
(od krawędzi do wewnątrz)

Kolejny marker idzie w ruch - cocoa.
Powtarzamy czynności czyli znów pogłębiamy najciemniejsze miejsca.

Markerami caramel, sandstone znów niwelujemy przejścia

A teraz kolej na najciemniejszy nasz odcień - umber

Powtarzamy czynności - markerami cocoa, caramel i sandstone niwelujemy przejścia 
tak aby połączyć wszystkie kolory.

I przyszedł czas na ostatni marker - satin. Tym markerem wykańczamy całe włosy.
Pamiętajcie aby stosunkowo mocno dociskać marker do papieru bo w momencie gdy nacisk markera jest zbyt słaby nie dacie rady połączyć kolorów.

I tak o to prezentują się włosy naszej Łucji.
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało.
Zapraszam na kolejne moje kursy kolorowania w których będziemy kolorować garderobę.

pozdrawiam mONAmi