poniedziałek, 3 marca 2014
Polne maki
potrzebne będą:
Bibuła płaska - w różnych odcieniach czerwieni
Nożyczki
Czarny puder do embossingu (ewentualnie czarny tusz)
Stempel - w kursie użylam dwa różnej wielkości z zestawu Dmuchawce
Biały tusz/rozwodniona farbka
z bibuły wytnij koła.
Na niektórych kołach odbij i zembosuj czarnym pudrem
Zemnij koła, delikatnie rozprostuj, po czym ułóż nierówno jeden na drugim, tak, żeby spod zembossowanego wystawały pozostałe tworząc płatki.
Przebij małym zielonym ćwiekem
Jeśli nie masz odpowiedniego ćwieka sklej płatki kropelką kleju i naklej na górę zieloną półperełkę albo zwinięty kawałek zielonej bibuły.
Dla utrwalenia można spryskać cienką warstwą lakieru.
Tak maki wyglądają na kartce:
środa, 13 listopada 2013
Kolorowanie sukienki
Powracam dziś do Was z kolejnym kursem na kolorowanie sukienki
a co za tym idzie - jak powstają fałdki na materiale.
Pracujemy dalej na naszej Łucji, której wcześniej pokolorowaliśmy skórę i włosy.
Zanim zaczniemy kolorować sukienkę musimy się zastanowić jak chcemy ułożyć materiał tak aby uzyskać załamania światła - inaczej mówiąc gdzie ma być ciemniej a gdzie jaśniej.
W tym miejscu odsyłam Was do zapoznania się z jakąkolwiek lekturą, która przedstawia jak odbija się światło, ponieważ to jest podstawowa wiedza przy kolorowaniu ubrań - należy pamiętać o tym z której strony pada światło, gdyż to daje nam właśnie te najjaśniejsze i najciemniejsze miejsca.
Do pokolorowania sukienki użyłam ProMarkerów w odcieniach czerwieni:
Lipstick red
Cardinal red
Burgundy
Shale
Oczywiście jeśli ktoś zaczyna przygodę z kolorowaniem nie potrzebuje aż tylu kolorów
wystarczą tylko trzy np Lipstick Red, Berry Red, Cardinal Red.
Zatem przystępujemy do kolorowania.
Sam początek kolorowania jest najważniejszy, ponieważ w tym momencie wyznaczamy sobie :
- jak mają być ułożone fałdki,
- w których miejscach ma być najciemniej i najjaśniej.
Najjaśniejszym markerem - u nas jest to Lipstic Red - wyznaczamy nasze najciemniejsze
miejsca które chcemy uzyskać na samym końcu.
Oczywiście nie musimy bardzo się starać, żeby było to dokładnie pokolorowane - chodzi tylko o samo założenie gdzie ma być najciemniej.
Bierzemy kolejny marker - Berry Red.
W miejscach wcześniej wyznaczonych Markerem Lipstic Red pogłębiamy kolor
kolorując w tych samych miejscach naszym Berry Red
Jak pamiętacie z poprzednich kursów teraz niwelujemy różnice w kolorze
pierwszym markerem- Lipstic Red
Bierzemy kolejny Marker - Cardinal red. Postępujemy jak wcześniej czyli pogłębiamy kolor
znów w tych samych miejscach tak aby uzyskać zadowalającą nas głębię.
Robimy znów to samo czyli niwelujemy powstałe różnice w kolorach za pomocą wcześniej użytych markerów w kolejności od najciemniejszego do najjaśniejszego - w naszym przypadku to najpierw Berry Red nastepnie Lipstick Red.
Kolej na kolejny Marker - Burgundy.
Zasada ta sama - pogłębiamy kolor .
Niwelujemy różnice kolorów kolejno: Cardinal Red, Berry Red, Lipstick Red.
Tak naprawdę moglibyśmy zakończyć kolorowanie uzupełniając białe miejsca najjaśniejszym kolorem ale jak pamiętacie z poprzednich kursów - kolory które w tym momencie wydają się Wam bardzo intensywne za kilka godzin trochę "wyblakną" i nie będą aż tak mocne.
Dlatego dodaję w tym momencie najciemniejszy odcień czerwieni - Shale.
Dodajemy go naprawdę niewiele, tylko tyle aby podkreślić głębie koloru.
Niwelujemy kolory wcześniej użytymi markerami a na sam koniec białe miejsca
uzupełniamy najjaśniejszym kolorem - Lipstick Red.
I tak o to mamy pokolorowaną sukieneczkę :)
Mam nadzieję że choć trochę naświetliłam Wam jak powstają moje fałdki :D
Jeśli macie jakieś sugestie bądź pytania czy też propozycje
co można by jeszcze pokolorować piszcie śmiało.
pozdrawiam mONAmi
wtorek, 29 października 2013
Kolorowanie stempli kredkami akwarelowymi - cz. 1
Witam, przygotowałam dziś dla Was kurs kolorowania stempli przy pomocy kredek akwarelowych.
Nie będzie to jednak kolorowanie tradycyjne z użyciem wody, lecz nieco inna technika, która mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu. Polecam ją początkującym jak również tym, którzy zmagają się z łagodnymi "przejściami" pomiędzy kolorem, czy różnego rodzaju cieniowaniem i nie są zadowoleni z efektów.
Co potrzebujemy?
- gładki, najlepiej biały papier dobrej jakości. Nie może to być tradycyjny papier akwarelowy z fakturą. Jeśli chcemy na początek jedynie spróbować swoich sił, możemy wykorzystać tylną (białą) stronę papieru do scrapbookingu.
- ulubione kredki akwarelowe, ja używam kredek Koh-I-Noor i jestem z nich zadowolona.
- stempelek, który zamierzamy kolorować, tusz do odbicia stempelka. U mnie jest to śliczna Łucja, przyznajcie, że jest to wdzięczny model do kolorowania :-) Do odbicia, użyłam tuszu Memento - po kilku próbach z różnymi tuszami, okazało się, że tylko ten tusz nie rozmazuje się podczas tej techniki kolorowania.
- wiszery, czyli papierowe patyczki do rozcierania oraz bezwonny rozpuszczalnik (do kupienia w sklepie dla plastyków). W ostateczności może to być zwykła terpentyna, ale ostrzegam, że zapach jest mocny i trudny do zniesienia.
Odbijamy stempelek...
i zaczynamy kolorowanie. Ja rozpoczynam od kolorowania skory. W tym celu wybrałam najbardziej zbliżone odcieniem kredki z zestawu, który posiadam (jasny róż i pomarańcz), oraz jeden, nieco ciemniejszy kolor (brązowy) do zaznaczenia kontrastu.
Kolorowanie zaczynamy zawsze od nałożenia najjaśniejszego koloru/odcienia...
Na prawdę nie ma znaczenia, w jaki sposób będziecie kolorować kredką - specjalnie pokazuję na zdjęciu, że można to zrobić bardzo hmmmmm "artystycznie", czyli najzupełniej w świecie niespecjalnie dbając o równe nakładanie koloru...
Teraz moczymy wiszer w rozpuszczalniku i zaczynamy "rozcierać" nałożony kolor. Trudno jest opowiedzieć czy pokazać to na zdjęciach, ale kolor pięknie nam się rozprowadzi, nie pozostawiając żadnych "mazów". I to jest właśnie najfajniejsze w tej technice, że na prawdę uda się każdemu :-)
Po "roztarciu" (rozmyciu) jasnego koloru, pora na rumieniec, czyli troszkę różu tu i tam:-)
Nałożony róż ponownie rozcieramy wiszerem zanurzonym uprzednio w rozpuszczalniku,
po czym kolorujemy ciemniejsze akcenty. Zobaczcie, na prawdę nie ma znaczenia "staranność" kolorowania!
Wszystko pięknie "rozmywamy" wiszerem.
Pora na sukienkę :-)
Kolejność działania - dokładnie taka sama :-) Najpierw najjaśniejszy odcień zieleni,
rozcieranie wiszerem zamoczonym w rozpuszczalniku, ciemniejszy odcień zieleni...
Gdy kolor sukienki już nas "zadowala", pora na różowe dodatki :-)
Sposób kolorowania dokładnie taki sam :-) Identycznie kolorowałam włosy - używając tym razem ocieni szarości, brązów oraz czerni.
Pokolorowana Łucja prezentuje się tak :-) Mam nadzieję, że technika ta spodoba się Wam podobnie jak mnie i pochwalicie się Swoim kolorowaniem. Bardzo na to czekam!
Tymczasem pozdrawiam serdecznie,
Nie będzie to jednak kolorowanie tradycyjne z użyciem wody, lecz nieco inna technika, która mam nadzieję, przypadnie Wam do gustu. Polecam ją początkującym jak również tym, którzy zmagają się z łagodnymi "przejściami" pomiędzy kolorem, czy różnego rodzaju cieniowaniem i nie są zadowoleni z efektów.
Co potrzebujemy?
- gładki, najlepiej biały papier dobrej jakości. Nie może to być tradycyjny papier akwarelowy z fakturą. Jeśli chcemy na początek jedynie spróbować swoich sił, możemy wykorzystać tylną (białą) stronę papieru do scrapbookingu.
- ulubione kredki akwarelowe, ja używam kredek Koh-I-Noor i jestem z nich zadowolona.
- stempelek, który zamierzamy kolorować, tusz do odbicia stempelka. U mnie jest to śliczna Łucja, przyznajcie, że jest to wdzięczny model do kolorowania :-) Do odbicia, użyłam tuszu Memento - po kilku próbach z różnymi tuszami, okazało się, że tylko ten tusz nie rozmazuje się podczas tej techniki kolorowania.
- wiszery, czyli papierowe patyczki do rozcierania oraz bezwonny rozpuszczalnik (do kupienia w sklepie dla plastyków). W ostateczności może to być zwykła terpentyna, ale ostrzegam, że zapach jest mocny i trudny do zniesienia.
Odbijamy stempelek...
i zaczynamy kolorowanie. Ja rozpoczynam od kolorowania skory. W tym celu wybrałam najbardziej zbliżone odcieniem kredki z zestawu, który posiadam (jasny róż i pomarańcz), oraz jeden, nieco ciemniejszy kolor (brązowy) do zaznaczenia kontrastu.
Kolorowanie zaczynamy zawsze od nałożenia najjaśniejszego koloru/odcienia...
Na prawdę nie ma znaczenia, w jaki sposób będziecie kolorować kredką - specjalnie pokazuję na zdjęciu, że można to zrobić bardzo hmmmmm "artystycznie", czyli najzupełniej w świecie niespecjalnie dbając o równe nakładanie koloru...
Teraz moczymy wiszer w rozpuszczalniku i zaczynamy "rozcierać" nałożony kolor. Trudno jest opowiedzieć czy pokazać to na zdjęciach, ale kolor pięknie nam się rozprowadzi, nie pozostawiając żadnych "mazów". I to jest właśnie najfajniejsze w tej technice, że na prawdę uda się każdemu :-)
Po "roztarciu" (rozmyciu) jasnego koloru, pora na rumieniec, czyli troszkę różu tu i tam:-)
Nałożony róż ponownie rozcieramy wiszerem zanurzonym uprzednio w rozpuszczalniku,
po czym kolorujemy ciemniejsze akcenty. Zobaczcie, na prawdę nie ma znaczenia "staranność" kolorowania!
Wszystko pięknie "rozmywamy" wiszerem.
Pora na sukienkę :-)
Kolejność działania - dokładnie taka sama :-) Najpierw najjaśniejszy odcień zieleni,
Gdy kolor sukienki już nas "zadowala", pora na różowe dodatki :-)
Sposób kolorowania dokładnie taki sam :-) Identycznie kolorowałam włosy - używając tym razem ocieni szarości, brązów oraz czerni.
Pokolorowana Łucja prezentuje się tak :-) Mam nadzieję, że technika ta spodoba się Wam podobnie jak mnie i pochwalicie się Swoim kolorowaniem. Bardzo na to czekam!
Tymczasem pozdrawiam serdecznie,
wtorek, 22 października 2013
Stemplowanie wykrojnikowej wycinanki
Dziś chciałabym pokazać jak stemplować wykrojnikową wycinankę, aby uzyskać biały (nieostemplowany) wtłoczony brzeg dookoła.
Oczywiście można wyciąć element i ostemplować w całości, ja jednak uważam, że zostawienie białego rantu daje ładniejszy efekt.
Potrzebujemy:
- wycięty i wytłoczony za pomocą wykrojnika kształt (po wycięciu i embossowaniu najlepiej nie wyciągać go z wykrojnika,
- matę do embossingu,
- kawałek zwykłej kartki papieru,
- tusz (u mnie Memento),
- taśmę malarska.
Wycięty i wytłoczony kształt pozostawiamy w wykrojniku i układamy go na macie do embossingu przykrytej kawałkiem zwykłej kartki papieru. Mata jest po to by lepiej odbijały nam się stemple, a papier po to by nie zabrudzić tuszem maty. Wykrojnik przyklejamy do papieru za pomocą taśmy malarskiej, aby zabezpieczyć przed przesuwaniem w czasie stemplowania.
A teraz zaczynamy stemplowanie. Zaczynamy od góry i przyciskamy stempel dość mocno do papieru.
Po odbiciu wygląda to tak:
Następny border umieszczamy poniżej. Stemple polimerowe są przeźroczyste co w dużej mierze ułatwia nam pozycjonowanie. I już po chwili nasze serce wygląda tak:
Oczywiście możemy stemplować jednym lub mieszać kolory, układać własne konfiguracje borderów.
Po skończeniu stemplowania i ściągnięciu wykrojnika uzyskamy taki oto efekt - mamy wzorzysty środek serca i pozostawiony biały wytłoczony brzeg. Gotowe serca wykorzystałam tak. Podobnie postępowałam stemplując boki mojej choinki.
Po skończeniu stemplowania i ściągnięciu wykrojnika uzyskamy taki oto efekt - mamy wzorzysty środek serca i pozostawiony biały wytłoczony brzeg. Gotowe serca wykorzystałam tak. Podobnie postępowałam stemplując boki mojej choinki.
Mam nadzieję, że przyda Wam się ten trik, pozdrawiam serdecznie :)
czwartek, 10 października 2013
Kolorowanie włosów
Przygotowałam dziś dla Was kurs kolorowania włosów ProMarkerami.
Jest wiele kombinacji kolorów odnośnie włosów.
Oczywiście uzależniamy to czy chcemy mieć blondynkę, szatynkę, brunetkę itd.
Ja postanowiłam dziś przedstawić Wam Łucję jako szatynkę używając mojej ulubionej kombinacji kolorów:
caramel
umber
Zatem przystępujemy do dzieła.
Zaczynamy kolorowanie od markera sandstone. Dlaczego nie od satin? Ponieważ satin będzie
naszą kropką nad "i", zresztą sami przekonanie się na końcu tego kursu.
Na
samym początku kolorowania włosów musimy się zastanowić, w którym
miejscu chcemy uzyskać najciemniejsze miejsca/załamanie się włosów.
Pamiętajcie - aby uzyskać najfajniejsze efekty kolorowania włosów nie należy od razu pokrywać jednym kolorem (sandstone) całej powierzchni włosów, ponieważ nie uzyskamy zamierzonego efektu 3d.
Markerem sandstone zaznaczamy sobie najciemniejsze miejsca,
które w trakcie kolorowania będziemy pogłębiać.
Pamiętacie zasadę z pierwszego mojego kursu - kierunki kolorowania?
od krawędzi do wewnątrz stempla
Bierzemy marker caramel i pogłębiamy wcześniej zaznaczone miejsca
Markerem sandstone niwelujemy przejścia które powstały nam podczas nakładania kolorów
(od krawędzi do wewnątrz)
Kolejny marker idzie w ruch - cocoa.
Powtarzamy czynności czyli znów pogłębiamy najciemniejsze miejsca.
Markerami caramel, sandstone znów niwelujemy przejścia
A teraz kolej na najciemniejszy nasz odcień - umber
Powtarzamy czynności - markerami cocoa, caramel i sandstone niwelujemy przejścia
tak aby połączyć wszystkie kolory.
I przyszedł czas na ostatni marker - satin. Tym markerem wykańczamy całe włosy.
Pamiętajcie
aby stosunkowo mocno dociskać marker do papieru bo w momencie gdy
nacisk markera jest zbyt słaby nie dacie rady połączyć kolorów.
I tak o to prezentują się włosy naszej Łucji.
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało.
Zapraszam na kolejne moje kursy kolorowania w których będziemy kolorować garderobę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























